Pierwszego dnia festiwalu uczestnicy w krótkich 3 minutowych wystąpieniach przedstawili swoje pomysły na biznes w sieci. Następnie indywidualnie rozmawiali przy stolikach w mentorami konkursu.
- Poziom tegorocznego Startup Fest jest wyższy od I edycji - uważa mentor Grzegorz Marczak, autor bloga Antyweb.pl. - Jest wiele przemyślanych pomysłów. W kilku przypadkach można nawet powiedzieć, że mamy w konkursie pełnowartościowe firmy, a nie startupy. Jest też kilka przypadków, trochę oderwanych od rzeczywistości i nieprzemyślanych - dodaje Marczak.
- Mamy tu startupy o różnych statusie - zauważa Marek Kapturkiewicz z Innovation Nest. - Trzeba dobrze się zastanowić nad kryteriami i nad tym komu bardziej przydają się te pieniądze - rozwiniętej firmie, czy komuś kto ma dopiero dobry pomysł i potrzebuje pieniędzy na jego realizację. Najczęstszym problemem, który mają startupy w tej edycji, jest brak umiejętności sprzedania korzyści jakie niesie ich produkt. Co z tego, że sprzedaje dobre spodnie, jeżeli nie potrafię pokazać ich głównej zalety np. że chronią przed zimnem - przytacza porównanie Kapturkiewicz.
Pojawiają się także głosy bardziej krytyczne wśród mentorów konkursu, którzy zadecydują o przyznaniu nagrody.
- Uczestnicy mają swoje wizje, ale zdarzają się przypadki, które za nic mają realia rynkowe - krytycznie ocenia mentor Artur Kurasiński, specjalista od nowych mediów. - Niestety wiele jest osób, które nie potrafią słuchać. Wykazują postawę "ja wiem lepiej". Przy okazji takiej imprezy powinni nabrać trochę szkolnej pokory, bo marnują świetną okazję na zdobycie kilku porad - podkreśla Kurasiński.
Twórcy startupów usłyszeli wiele porad i opinii o swoich startupach, żeby poprawić swój model biznesowy.
- Przeprowadzajcie szczegółową analizę i zbierajcie dane - doradzał mentor Rafał Han z Ciufcia.pl. - Wyciągnięcie wniosków z zebranego materiału, to klucz do sukcesu.
- Jeżeli chcemy wyjść na rynek z innowacyjnym produktem, to musimy nauczyć ludzi nowych przyzwyczajeń - sugerował Adam Mazan z Gazety.pl.- To ważny etap edukowania rynku.
Większość uczestników uważa, że jak na razie dostaje dokładanie, to po co przyjechała na Startup Fest.
- Kilku mentorów zadaje bardzo konkretne i wymagające pytania, które uświadamiają nam wiele rzeczy - przyznaje Ola Sitarska z MyGuidie. - Dzięki temu otrzymałyśmy wiele konkretnych rad np. jak promować naszą stronę i do jakich grup kierować swój startup. Udało nam się także zdobyć bardzo wiele ciekawych kontaktów - dodaje wspólniczka Paulina Wardęga.
- Poważnie zastanawiamy się nad paroma radami mentorów - mówi Maciej Kossuda ze startupu Trail.pl, który jest internetową bazą szlaków turystycznych. - Nasz serwis miał być początkowo kierowany na rynek polski, ale jeden z mentorów przekonał nas, że może warto zacząć myśleć globalnie. Mamy nadzieję, że dzięki udziale w Startup Fest zwiększymy popularność Trail.pl.