Od pierwszych chwil konkursu widać, że uczestnicy Startup Fest mogą liczyć na szereg porad i przemyśleń mentorów, których nie znajdziemy w żadnym poradniku biznesowym. Weteran polskiego rynku internetowego Piotr Wilam wskazał siedem grzechów głównych popełnianych przez startupy i pokazał przeszkody na drodze do startupowego raju.
- Robiąc każdy biznes, musimy pamiętać, że klient musi być w centrum - przypominał uczestnikom Piotr Wilam. - Startupy muszą odpowiedzieć sobie na pytanie, dla kogo robią swój produkt. Pamiętajmy też o tym, żeby nie zakochać się w swoim produkcie i grać zawsze zespołowo, bo w świecie biznesów internetowych nie ma miejsca dla indywidualistów. Cieszcie się swoimi produktami, bo to pomaga w codziennej pracy - doradzał Wilam.
Z kolei Rafał Han z Ciufcia.pl, Marek Kapturkiewicz i Krzysztof Kowalczyk z Hard Gamma Ventures pokazali, jakich startupów będą szukali podczas festiwalu. - Selekcja była ostra - podkreślił Rafał Han. - Została dwudziestka, która najbardziej przekonała nas do siebie. Mentorzy są tu dla uczestników i ich osobowości. Ludzie liczą się bardziej niż projekty. Dla mnie istotna jest autentyczność uczestników i pasja. Chcę widzieć, że kręci was to, co robicie! Chcę poczuć, że macie pomysł i wiecie, co dalej z tym zrobić oraz czy potraficie się uczyć - grzmiał Rafał Han.
Zwycięzcy z ubiegłego roku z projektu "Mind the Kids" zdradzili swoją receptę na sukces i opowiedzieli, jak ich książki-aplikacje
dla dzieci zdobyły 200 tys. użytkowników. Oczywiście także pierwsza grupa startupów pokazała swoje pomysły na biznes w internecie.
Duże projekty z gotowym modelem biznesowym i całkiem pokaźną grupą klientów na koncie przeplatały się ze startupami na samym początku swojej drogi, którym takie konkursy mają dać odpowiedź, w którym kierunku iść. Zobaczyliśmy m.in. nowy pomysł na grę w popularnego snake'a w rzeczywistości z udziałem iPada, oraz interaktywny sposób na naukę języka migowego. Większość uczestników chce wyjść ze swoim produktem na rynek globalny.
- Od początku uznaliśmy, że robimy narzędzie, z którym chcemy wyjść poza Polskę - przyznał Sebastian Zontek ze startupu Wisdio, którego celem jest szybkie znalezienie odpowiedzi w sieci. - Dzięki temu wszystko zostało zaprojektowane tak, żeby łatwo można było uruchomić platformę w innych krajach.
Okazało się także, że najwięcej pomysłów rodzą własne potrzeby.
- Wielokrotnie spędzałem długie godziny na szukaniu czegoś w
Google, a ostatecznie nie znajdowałem potrzebnych odpowiedzi - dodał twórca Wisdio. - Dlatego postanowiliśmy dostarczyć lepsze narzędzie i zaspokoić tę potrzebę, bo pewnie więcej ludzi ma ten problem.
Twórcy startupów podkreślali także rolę, jaką odegrał w ich rozwoju inwestor.
- Wsparcie inwestora pozwoliło nam ruszyć do przodu i powiększyć zespół - przyznał Przemysław Hajek z Mobile4Biznes, serwisu do realizacji kampanii marketingowych.
Zwycięzca Startup Fest zgarnie nagrodę w wysokości 50 tys. zł oraz 100 tys. zł na kampanię reklamową. To już druga edycja festiwalu, którego celem jest zaprezentowanie najciekawszych pomysłów na biznes w internecie. W ubiegłym roku zwyciężył startup Mind the Kids, interaktywne książki - aplikacje do rysowania dla
dzieci. Do tegorocznej edycji konkursu zgłosiło się 395 startupów, z których wyłoniono 20. Finaliści przedstawią swoje projekty podczas festiwalu. Mentorzy konkursu będą mieli w czym wybierać, bo wybrane startupy prezentują bardzo różne pomysły na biznes w sieci i działają w różnych obszarach rynku:
turystyka, rozrywka, zakupy, aplikacje mobilne, edukacja czy reklama.